<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Światło i moc">
<author_1="Jerzy Jaruzelski">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="8">
<date="1951-08-11">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Z transportem jednak sobie poradzono, niskie obszary zostaną zasypane bez użycia jednego wagonu — bez żadnego środka lokomocji. Otóż kopaczki będą nakładały ziemię na transportery, które z kolei ładunek przeniosą do wielkiego leja. Stamtąd piasek zmieszany z wodą spłynie korytem do miejsca przeznaczenia. Dzięki takiemu rozwiązaniu uzyskano nie tylko oszczędność, ale dzięki zmechanizowaniu w stu procentach pracy — znaczne przyspieszenie tempa robót. Niwelacja będzie ukończona w ciągu trzech miesięcy — do pierwszych mrozów. Z wiosną przyszłego roku położone będą fundamenty pod gmach Elektrociepłowni. Zacznie się nowy okres.
Już u kolebki budowy — podczas przygotowywania terenu — załogę związał Czyn. Było to kilka dni po rozpoczęciu. Na budowę przyszło hasło podjęte na Śląsku przez „Kościuszkę”. Robotnicy z budowy Elektrociepłowni byli wówczas małą garstką nie zabrakło ich jednak, gdy deklarowano zobowiązania.
Piece pójdą w niepamięć
— Prędzej położymy tory kolejki, prędzej zbudujemy drogi, magazyny i baraki — powiedzieli wówczas Szewczyk i Ciszak, ślusarz Kajzer i betoniarz Janina Kamińska. Swój Lipcowy Czyn wykonali — nieliczna jeszcze czołówka budowniczych Elektrociepłowni.
Stadko ceglanych baraków i długie, kryte papą, hale montażowe wznieśli oni przed terminem, jako dowód swej przyszłej postawy. Bo za rok, gdy będą czcić pracą Odrodzenie Narodu, nad rusztowania będzie rósł szary beton gmachów.
Pierwszy turbozespół według planów ruszy w 1953 roku — tak mówią założenia, o tym, czy ruszy prędzej — zadecyduje załoga. Następny rok przyniesie dwa dalsze turbogeneratory.
W roku 1955, w ostatnim roku sześciolatki, siła produkcyjna Elektrociepłowni przewyższy możliwości Eletrowni Warszawskiej. Dodać do tego należy kilkadziesiąt milionów kilokalorii ciepła, które ogrzeją Warszawę. Wtedy piece pójdą w niepamięć.
Wiatr przegania białe chmurki, gospodarz budowy, inż. Rykowski, z trudem obejmuje spojrzeniem rozległe pola, zarosłe wypaloną słońcem trawą — tu powstanie Elektrociepłownia.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>